.
Jeden obraz wart więcej, niż 1000 słów. Zatem dobrze, będą obrazki, ale słowa też.
Witraże patchworkowe to coś, co mnie zafascynowało kilka lat temu, zaczęłam z impetem i... No, zaczęłam. Ale zrobiłam wtedy mały kurs, czy też tutorioal, jak to dzisiejsza młodzież ma w modzie mówić. Ja jednak staromodna jestem, jeśli chodzi o język. Ech, ta dzisiejsza młodzież! ;)
Uwaga: Na końcu tego wpisu podaję linki do mnóstwa darmowych wzorów na inne witraże.
Ad rem!
1. Wydrukowałam sobie motylka na dwóch kartkach A4. Kartki skleiłam
2. Kawałek zielonego materiału podkleiłam flizeliną i na tym kawałku starym indiańskim sposobem (lampka, szybka, kolanka) przeniosłam wzór motylka na tło. Materiał podkleiłam, bo wiotki był.
Uwaga: Wszystkie zdjęcia się powiększają po kliknięciu w nie.
3. Kolorowe części motyla również sposobem indiańskim przeniosłam na materiały w odpowiednich kolorach i wycięłam. Następnie przy pomocy cudownego kleju do tkanin przykleiłam (gdybym go nie miała, musiałabym poszczególne części przyszyć lub przyfastrygować do tła).
4. No i zaczęło się przyszpilanie złożonej w pół bawełnianej gotowej lamówki ze skosu kupionej bezczelnie z metra w pasmanterii.
5. Ważne! Przyszywanie wszelkich taśm ze skosu lepiej zaczynać od zewnętrznego łuku. Gdy zaś już szyję wewnętrzne łuku, zazwyczaj przygniatam sobie tę taśmę dlugą szpilką. Bez tego lamówka szybko zacznie się marszczyć i trzeba by wstedy co rusz podnosić stopkę i oną lamówkę poporawiać.
6. Kolejna taśma. Pod nią chowam końcówki poprzednio przyszytej taśmy.
7. Przy szyciu tulipanków dopiero w przedostatniej taśmie pomyliłam się i musiałam podpruwać. Tym razem zrobiłam to przy trzeciej taśmie.
No i trzeba było kawałeczek odpruć,by wsunąć tam tę zapomnianą taśmę (ja się zaraz zataśmuję
)
8. i 9. Mocny zakręt, którego się trochę bałam. Ale dzięki trzymaniu się zasady "najpierw po zewnętrzym" i przygniataniu taśmy igiełką, wyszło całkiem dobrze.
10. I tak po kolei przyszpilałam i przyszywałam sobie kolejne taśmy,
11. Na koniec motylka potraktowałam jak każdy patchwork, czyli ramka, kanapka, pikowanie, lamowanie i chwalenie się. :)
Gotowy witraż.
Jeden obraz wart więcej, niż 1000 słów. Zatem dobrze, będą obrazki, ale słowa też.
Witraże patchworkowe to coś, co mnie zafascynowało kilka lat temu, zaczęłam z impetem i... No, zaczęłam. Ale zrobiłam wtedy mały kurs, czy też tutorioal, jak to dzisiejsza młodzież ma w modzie mówić. Ja jednak staromodna jestem, jeśli chodzi o język. Ech, ta dzisiejsza młodzież! ;)
Uwaga: Na końcu tego wpisu podaję linki do mnóstwa darmowych wzorów na inne witraże.
Ad rem!
1. Wydrukowałam sobie motylka na dwóch kartkach A4. Kartki skleiłam
2. Kawałek zielonego materiału podkleiłam flizeliną i na tym kawałku starym indiańskim sposobem (lampka, szybka, kolanka) przeniosłam wzór motylka na tło. Materiał podkleiłam, bo wiotki był.
Uwaga: Wszystkie zdjęcia się powiększają po kliknięciu w nie.
4. No i zaczęło się przyszpilanie złożonej w pół bawełnianej gotowej lamówki ze skosu kupionej bezczelnie z metra w pasmanterii.
5. Ważne! Przyszywanie wszelkich taśm ze skosu lepiej zaczynać od zewnętrznego łuku. Gdy zaś już szyję wewnętrzne łuku, zazwyczaj przygniatam sobie tę taśmę dlugą szpilką. Bez tego lamówka szybko zacznie się marszczyć i trzeba by wstedy co rusz podnosić stopkę i oną lamówkę poporawiać.
6. Kolejna taśma. Pod nią chowam końcówki poprzednio przyszytej taśmy.
7. Przy szyciu tulipanków dopiero w przedostatniej taśmie pomyliłam się i musiałam podpruwać. Tym razem zrobiłam to przy trzeciej taśmie.
8. i 9. Mocny zakręt, którego się trochę bałam. Ale dzięki trzymaniu się zasady "najpierw po zewnętrzym" i przygniataniu taśmy igiełką, wyszło całkiem dobrze.
10. I tak po kolei przyszpilałam i przyszywałam sobie kolejne taśmy,
11. Na koniec motylka potraktowałam jak każdy patchwork, czyli ramka, kanapka, pikowanie, lamowanie i chwalenie się. :)
Gotowy witraż.
Wspominane tulipanki.
I okropny w szyciu, bo ze śliskiej satyny, która "żyje własnym życiem", za to bardzo efektowny patchwork, witraż z Madonną.
Więcej tego typu patchworków nie ma. Kilometry lamówki czekają cierpliwie, aż mnie znowu weźmie, więc ...
---------------------
Tekst i obrazki skopiowałam żywcem z Kołderek, więc niektóre sformułowania mogą być niejasne. Zatem proszę pytać, jak coś jest nie zrozumiałe.
Poza tym dzisiaj użyłabym do szycia patchworków witrażowych raczej flizeliny dwustronnej, zamiast kleju. Flizelinę można dostać w dobrze zaopatrzonych pasmanteriach. Choć można sobie poradzić bez jednego i drugiego.
Żeby nie było niejasności. Skopiowałam własny tekst i własne obrazki.
---------------
www.chantalstainedglass.50megs.com
www.free-stainedglasspatterns.com
www.thestorefinder.com
Można również wrzucić w wyszukiwarkę hasło: Stainless Glass Patchwork.
Wzory na prezentowane powyżej patchworki witrażowe znalazłam kilka lat temu w Internecie. Niestety, nie jestem w stanie w tej chwili trafić na te strony i podać linki, ale jeśli tylko mi się to uda, lub ktoś z Was przypadkiem je znajdzie, to z przyjemnością je tu dopiszę. Madonna była gotową pracą jakiejś Amerykanki, motylek i tulipanki były szkicami witraży.
Tekst i obrazki skopiowałam żywcem z Kołderek, więc niektóre sformułowania mogą być niejasne. Zatem proszę pytać, jak coś jest nie zrozumiałe.
Poza tym dzisiaj użyłabym do szycia patchworków witrażowych raczej flizeliny dwustronnej, zamiast kleju. Flizelinę można dostać w dobrze zaopatrzonych pasmanteriach. Choć można sobie poradzić bez jednego i drugiego.
Żeby nie było niejasności. Skopiowałam własny tekst i własne obrazki.
---------------
LINKI:
Pod tymi linkami znajdziecie dużo darmowych wzorów na witraże szklane. Można je również wykorzystać do szycia witraży patchworkowych, jak i do witrażyków z bibułki. Przy szyciu witraży trzeba tylko dobrze zaplanować, jak poprowadzić lamówkę, by wszystkie końcówki miały się gdzie schować.www.chantalstainedglass.50megs.com
www.free-stainedglasspatterns.com
www.thestorefinder.com
Można również wrzucić w wyszukiwarkę hasło: Stainless Glass Patchwork.
Wzory na prezentowane powyżej patchworki witrażowe znalazłam kilka lat temu w Internecie. Niestety, nie jestem w stanie w tej chwili trafić na te strony i podać linki, ale jeśli tylko mi się to uda, lub ktoś z Was przypadkiem je znajdzie, to z przyjemnością je tu dopiszę. Madonna była gotową pracą jakiejś Amerykanki, motylek i tulipanki były szkicami witraży.







27 komentarze:
Eee... stare... [foch]
...no ale napewno przyda się tym, które zaczynają szyć witraże. Brawo Aniu za kursik! :)))
Toć piszę, że stare. :> Ale jest zapotrzebowanie, to wstawiam. Bo w necie rzeczywiście trudno znaleźć coś na ten temat. A już na pewno w naszym języku.
a ja to umiem, to proste jest noooo normalnie pikuś, dlatego........... nie będę tego szyć :P
Pewnie, że pikuś! To czego jeszcze nie będziesz robić, bo to pikuś? Hi, hi!
Zastanawiam się bardzo poważnie, czy to jednak nie plagiat - kopiować samą siebie ????
W razie czego będę jednocześnie powódką i pozwaną, sędzią i adwokatem. ;)
ooooo wiele rzeczy, np. klocki, hardanger, haft matematyczny-czy jak to sie on tam nazywa, kartki 3D, robienie czapki na drutach, latanie samolotem i takie tam... :D
...aaaa i jeszcze "burdello" to też pikuś, zszywanie pasków i potem ich cięcie - nooo istny pikuś :P
No, a frywolitki? Też pikuś! Pikuś nad pikusiami! ;p
frywolitki to zupelnie inna inszość :D
E, wkopałaś się, Renulku, i teraz się migasz. ;)
97 [zaklejony]
Hi, hi, hi!
Bardzo mi miło! :)))
szalone babska- to napisalam ja Dani
Dani - czyli jeszcze jedna szalona baba. ;)
bardzo pomocny kursik. może kiedyś się skuszę na witrażyk. Twoje witraże są cudne!
A ja chetnie skozystam i sproboje swoich sil w witrazu,b.dziekuje za kursik.Zycze inspiracji i duzo pasji.Pozdrawiam Ciepludko.Koszalinianka
Dziękuję bardzo! Mam nadzieję, że za jakiś czas pokażesz w necie swojej witraże. To naprawdę jest bardzo proste, a efektowne. :)
extra witrarze
dzieki! bardzo sie przydaly do szkoly :)
:)
plastyczna XD
Piękne witraże, bardzo mi się przydały do szkoły.
Gorąco pozdrawiam :)
Cieszę się, że moja strona jest dla Was przydatna. :)
o fajnie! a czy można zamiast lamówki użyć sznurka? i jaka grubośc najlepiej by było zastosowac, aby ukryć łączenie materiałów?
Foksal, to musi być lamówka. Taka kupiona, albo zrobiona samodzielnie. Na obrazkach widać, że tę lamówkę przyszywam z obu stron. Nie wyobrażam sobie przyszywania w ten sposób sznurka.
Aha, szerokość lamówki zależna od wprawy tak od 10 do 4 mm.
Prześlij komentarz