niedziela, 17 października 2010

rzodkiewki - poduszeczka z chwościkiem

Pewnie młodzież nie pamięta, ale kiedyś Polaków porównywano właśnie do rzodkiewki. Bo rzodkiewka jest z wierzchu czerwona, a w środku biała. Takie to polityczne warzywo. A ja gonię wiosnę. Albo inaczej. Chcę być pierwsza. Zatem tabadam! Ogłaszam sezon na robótki wiosenne!

Rzodkiewki -własnoręczny hafcik, leciwy dość. Bo zacięcia do tego haftu za dużego nie mam. 
Sznureczek i chwościk również własnoręcznie ukręcone ze Snehurki.

Niniejszym faktem sie stał drugi wpis dotyczący haftu krzyżykowego na tym blogu. Pierwszy jest tutaj.

9 komentarze:

siostrostwór pisze...

super :)

Marina pisze...

Schrupałabym rzodkieweczkę;)

Oleander pisze...

Mniammmmmmm!!!!!

KonKata pisze...

rzodkieweczki do schrupania....

Jolcia pisze...

Oj Ania! Nie poganiaj tak czasu! Do wiosny to jeszcze kuuupa czasu! Tyle się ma wydarzyć jeszcze!

Koroneczka pisze...

Nie chrupać mi tu rzodkiewek! Są moje! ;)

Jolciaaaaaa, a niech się wydarza, tylko piorunem!

tojatenia pisze...

Rzodkiewki śliczne, pewnie też smaczne.

magdalena pisze...

ale dlaczemu akurat rzodkiewki? jak jest sezon na brukselki??? chociaz śliczne są, śliczne....niech sobie czekaja do wiosny , jesień jest piękna Koroneczko. I zebym to ja jeszcze wiedziała co to jest snehurka ......:))

Koroneczka pisze...

A bo tak! ;)
Poza tym nie lubię brukselki. Z wyjątkiem pewnej Brukselki.

Snehurka to czeski kordonek, dobry do szydełkowania. Choć jak się uprzeć, to można go użyć również do innych technik.