poniedziałek, 30 stycznia 2012

Hąsiki - czyli naszyjnik ceramiczny

Hąsiki. Co to takiego?
Jedna z moich bratanic długo nie wymawiała literki "W". Dlatego kotek miał "hąsiki". Wszystkim hąsiki i inne słówka z zamienionymi literkami w na h się podobały, tylko jeden z wujków robił groźną minę i mówi do bratanicy: "Już ty lepiej mów do mniej Józek!"  Wszyscy się chichrali, tylko nasza mała bohaterka parzyła zdziwiona, o co tym dorosłym chodzi. ;>

Zatem zrobiłam hąsiki z ceramiki. Takie, o!
Jak tam poniedziałeczek? ;)


13 komentarze:

Ata pisze...

Jakie śliczne "hąsiki" :-)))
Wersja damska jak sądzę po kwiatku? ;-)

Laobeth pisze...

biedny h.. wujek :D
hąsiki cudne :)

Koroneczka pisze...

Hąsiki zdecydowanie damskie. Aczkolwiek jakby się znalazł dziadek, co to wąsy zgubił i by zechciał, to nie mam nic przeciwko. ;)

Ata pisze...

A jak dziadek komplet zgubi? Znaczy brodę i hąsiki? Co wtedy? :-D

Ataboh pisze...

No faktycznie... wcale się .ujkowi nie dziwię... hi,hi!
A hąsiki faktycznie fajne.
A co do takich sytuacji, co to się nie umie mówić pewnych liter...
Miałam w LO kolegę, który nie wymawiał r , i zamiast r mówił J... i na pochodzie 1- majowym ( co to wiadomo gnali nas obowiązkowo i nikt nie chciał...)postanowiliśmy zrobić kawał! Poszliśmy wtedy oczywiście wszyscy, co bardzo zdziwiło grono pedagogiczne, że my tak chętnie!!!wiadomo, przed trybuną wznoszono okrzyki!!! No to nasza grupa,bardzo donośnie krzyczała a gdy doszliśmy tuż przed trybunę, mikrofon dostał właśnie ten kolega i co krzyczał???? Oczywiście HURA!!!!

Alicja Wolska pisze...

To teraz dzięki Tobie babcie mogą być dziadkami, bo przecież "gdyby babcia miała wąsy..." :)

Gratiana pisze...

Świetne, wyglada lekkie jak piórko

barbaratoja pisze...

Śliczny wąsik.
Wąsik z kwiatkiem? pierwszy raz widzę. Ślubny wracał z rejsów z kokardkami na brodzie;-)
W na h- miałam tak wymieniającą litery koleżankę w pierwszych klasach podstawówki, my brzydkie dzieci, zawsze pytaliśmy ją dokąd idzie.

Sylwka35 pisze...

Super hąsiki. A i przygoda z wujkiem niezła ;-)

NIkiTKA pisze...

Alem się uśmiała z h... wujka:D

A wogóle jak zobaczyłam miniaturkę tego posta u siebie to oczy jak złotówki " kurde, biustonosz ulepiła! " :DD

Koroneczka pisze...

Nikitka, dobre! Teraz ja przez Ciebie siedzę i się chichram po cichutku, żeby domowników nie obudzić. Hi, hi, hi!

Barbaro, dzięki za Twoją historyjkę! :)))

Dzięki, Kochaniutkie! Śpijcie dobrze! :)

Kasia :) pisze...

Słodkie są,a moje siostra też długo nie wymawiała "R" i wszyscy ją ciągle namawiali"Beatka powiedz droga,powiedz traktor",na co w końcu zirytowane dziecko odpowiedziało "jutrrrrro powiem"pozdrawiam.

Alicja Wolska pisze...

Historia wujka rozbawiła mojego męża do łez :)