Starawa już jestem. Ba! Nawet mam pozwolenie od moich bratanic, które stwierdziły, że nie muszę się odchudzać! Niedawno wymieniały, kto z rodziny musi schudnąć, bo ma gruby brzuch. Kiedy spytałam, czy ja też muszę się odchudzać, popatrzyły krytycznym okiem na moją ą... , ę... figurę i stwierdziły: "Ty ciociu możesz być trochę gruba". Hi, hi!
W ramach przystosowania się do zaawansowanego wieku od dziś będę nosić taką broszkę. To tak w razie gdybym się gdzieś zgubiła i zapomniała, jak mam na imię.
Kolejna broszka z kwiatkiem i napisem "LOVE".
Wisiorek kwiatuszek w ognistych kolorach.
Ognista broszka-serduszko.
Jeszcze raz broszka z "LOVE"
Tu też sobie coś schnie - pisanki z gliny kamionkowej, kwiatowe wisiorki (hisiorki ;) i pstryczki na kolczyki.
Wisiorek rustykalny - glina szamotowa i szkło z recyklingu.
Teraz będzie chwila przerwy od ceramiki. Muszę się zająć innymi sprawami.
W ramach przystosowania się do zaawansowanego wieku od dziś będę nosić taką broszkę. To tak w razie gdybym się gdzieś zgubiła i zapomniała, jak mam na imię.
Zdjęcia mi się nie po kolei wkleiły. A, kit z kolejnością!
To są świnki dwie. Świnki przeznaczone do tuczenia. Jako środek tuczący zalecam wynalazek Fenicjan. Im więcej, tym lepiej. Świnki czapki sobie włożyły, dowcipnisie jedne. ;) Póki co, stoją na półce i schną. Nad kolorami się pomyśli później.
Kolejna broszka z kwiatkiem i napisem "LOVE".
Wisiorek kwiatuszek w ognistych kolorach.
Ognista broszka-serduszko.
Jeszcze raz broszka z "LOVE"
Tu też sobie coś schnie - pisanki z gliny kamionkowej, kwiatowe wisiorki (hisiorki ;) i pstryczki na kolczyki.
Wisiorek rustykalny - glina szamotowa i szkło z recyklingu.
Czyli bardzo trendy. Toć recykling w modzie.
Tło pod wisiorkiem też trendy, czyli też z recyklingu. Konkretnie tyle pozostało z łódki mojego taty. Łódka... :) Ech, to były czasy!
Tło pod wisiorkiem też trendy, czyli też z recyklingu. Konkretnie tyle pozostało z łódki mojego taty. Łódka... :) Ech, to były czasy!
Teraz będzie chwila przerwy od ceramiki. Muszę się zająć innymi sprawami.
25 komentarze:
must be LOVE, LOVE, LOVE .....
Ognisty wisiorek i serduszko są zachwycające.
Oglądając zdjęcie po zdjęciu w myślach mówiłam to jest piękne. Potem tamto było piękne i jeszcze następne itd itp...
A te jajeczka zapowiadają się mniamniuśnie:)
Uściski Lacrima
Ładne to co robisz Aniu :)
Łódkę zrób jeszcze dla Taty, będzie trwalsza niż drewniana!
No i nie zgub się!!!
Serduszko profilaktyczne z imieniem dla "starszych" pań - poproszę!!! Świetne!!!!
jeju.. śliczne te broszunie z napisem :)
przecudne! wszystko! zazdroszczę Ci tego ceramikowania..
Ognisty wisiorek zachwycił mnie najbardziej. Czekam na odsłonę końcową jaj.
Ile prac cudnych,świnki boskie,pozdrawiam.
Ogniste wytworki są rewelacyjne! A i pisanki zapowiadają się bardzo ciekawie :)
PRZEPIEKNE TE TWOJE DZIEŁA;-)SLICZNOŚCI. POZDRAWIAM.
Ceramiki fajne.
Zwłaszcza hisiorki :)
Ale i tak słowo o innych sprawach wzbudziło moją nadzieję na frywolitki :)
A świnki są do tuczenia, czy tłuczenia? ;)
Dziękuję ślicznie za miłe komentarze! :)
Zgubić się nie zgubię, toć podpisana teraz jestem. ;)
Świnki do utuczenia, potem do stłuczenia, bo one mają tylko jedną dziurkę, te do wtykania paszy. ;>
Same śliczności :)
Broszka z imieniem jest super!
Beautiful!
www.AllThingsTangled.blogspot.com
Pięknie się zapowiada wiosna w Twojej pracowni:)
"Ogień" na broszce i wisiorze cudnie wyszedł.
Pozdrawiam serdecznie:)
Jakie fajne bHoszki :D
Serduszka śliczne! A jajka wielkanocne mi o wiośnie przypomniały :) Idzie już, nie?
Dziękuję! Thank you!
I w ogóle, i w szczególe! ;)
A ja mam następne jaja! Z kurczaczami tym razem. Do wiosny zdążę wypalić, niech tylko ona przyjdzie.
Zaglądnęłam do Ciebie dzisiaj wieczorkiem i oniemiałam ... robisz cudeńka.Pozdrawiam Ewa
Ewo, witam i dziękuję! :)
Koroneczko złota, toż Ty mnie kiedyś zawału nabawisz;)Wchodzę i palpitacji serca dostaję;) Tyle tu różnych cudeniek:)
Sciskam Cię baaaaaaaardzo ciepło:)
Prześlij komentarz