niedziela, 5 lutego 2012

Broszka z imieniem, w razie gdybym się zgubiła i inne drobiazgi

Starawa już jestem. Ba! Nawet mam pozwolenie od moich bratanic, które stwierdziły, że nie muszę się odchudzać! Niedawno wymieniały, kto z rodziny musi schudnąć, bo ma gruby brzuch. Kiedy spytałam, czy ja też muszę się odchudzać, popatrzyły krytycznym okiem na moją ą... , ę... figurę i stwierdziły: "Ty ciociu możesz być trochę gruba". Hi, hi!

W ramach przystosowania się do zaawansowanego wieku od dziś będę nosić taką broszkę. To tak w razie gdybym się gdzieś zgubiła i zapomniała, jak mam na imię.
 

Zdjęcia mi się nie po kolei wkleiły. A, kit z kolejnością!
To są świnki dwie. Świnki przeznaczone do tuczenia. Jako środek tuczący zalecam wynalazek Fenicjan. Im więcej, tym lepiej.  Świnki czapki sobie włożyły, dowcipnisie jedne. ;) Póki co, stoją na półce i schną. Nad kolorami się pomyśli później.

 Kolejna broszka  z kwiatkiem i napisem "LOVE".

 Wisiorek kwiatuszek w ognistych kolorach.
 

Ognista broszka-serduszko.
 


 Jeszcze raz broszka z "LOVE"

Tu też sobie coś schnie - pisanki z gliny kamionkowej, kwiatowe wisiorki (hisiorki ;) i pstryczki na kolczyki.

Wisiorek rustykalny - glina szamotowa i szkło z recyklingu. 
Czyli bardzo trendy. Toć recykling w modzie.
Tło pod wisiorkiem też trendy, czyli też z recyklingu. Konkretnie tyle pozostało z łódki mojego taty. Łódka... :) Ech, to były czasy!

Teraz będzie chwila przerwy od ceramiki. Muszę się zająć innymi sprawami.

25 komentarze:

Madziorek pisze...

must be LOVE, LOVE, LOVE .....

Anko pisze...

Ognisty wisiorek i serduszko są zachwycające.

Lacrima pisze...

Oglądając zdjęcie po zdjęciu w myślach mówiłam to jest piękne. Potem tamto było piękne i jeszcze następne itd itp...
A te jajeczka zapowiadają się mniamniuśnie:)
Uściski Lacrima

Jolcia pisze...

Ładne to co robisz Aniu :)
Łódkę zrób jeszcze dla Taty, będzie trwalsza niż drewniana!
No i nie zgub się!!!

Ataboh pisze...

Serduszko profilaktyczne z imieniem dla "starszych" pań - poproszę!!! Świetne!!!!

Karola pisze...

jeju.. śliczne te broszunie z napisem :)

Laobeth pisze...

przecudne! wszystko! zazdroszczę Ci tego ceramikowania..

Sylwka35 pisze...

Ognisty wisiorek zachwycił mnie najbardziej. Czekam na odsłonę końcową jaj.

Kasia :) pisze...

Ile prac cudnych,świnki boskie,pozdrawiam.

kasica53 pisze...

Ogniste wytworki są rewelacyjne! A i pisanki zapowiadają się bardzo ciekawie :)

MACIEJKA pisze...

PRZEPIEKNE TE TWOJE DZIEŁA;-)SLICZNOŚCI. POZDRAWIAM.

Alicja Wolska pisze...

Ceramiki fajne.
Zwłaszcza hisiorki :)
Ale i tak słowo o innych sprawach wzbudziło moją nadzieję na frywolitki :)

Alicja Wolska pisze...

A świnki są do tuczenia, czy tłuczenia? ;)

Koroneczka pisze...

Dziękuję ślicznie za miłe komentarze! :)

Zgubić się nie zgubię, toć podpisana teraz jestem. ;)

Świnki do utuczenia, potem do stłuczenia, bo one mają tylko jedną dziurkę, te do wtykania paszy. ;>

Magda pisze...

Same śliczności :)

Feeling Artsy pisze...

Broszka z imieniem jest super!

SleightGirl pisze...

Beautiful!

www.AllThingsTangled.blogspot.com

pracownia-filcer pisze...

Pięknie się zapowiada wiosna w Twojej pracowni:)
"Ogień" na broszce i wisiorze cudnie wyszedł.
Pozdrawiam serdecznie:)

NIkiTKA pisze...

Jakie fajne bHoszki :D

Egunia pisze...

Serduszka śliczne! A jajka wielkanocne mi o wiośnie przypomniały :) Idzie już, nie?

Egunia pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Koroneczka pisze...

Dziękuję! Thank you!
I w ogóle, i w szczególe! ;)

A ja mam następne jaja! Z kurczaczami tym razem. Do wiosny zdążę wypalić, niech tylko ona przyjdzie.

Ewa pisze...

Zaglądnęłam do Ciebie dzisiaj wieczorkiem i oniemiałam ... robisz cudeńka.Pozdrawiam Ewa

Koroneczka pisze...

Ewo, witam i dziękuję! :)

Ludkasz pisze...

Koroneczko złota, toż Ty mnie kiedyś zawału nabawisz;)Wchodzę i palpitacji serca dostaję;) Tyle tu różnych cudeniek:)
Sciskam Cię baaaaaaaardzo ciepło:)