Świnie i reszta właśnie pieką się w piecu (w tej chwili jest tam coś około 700 stopni C, więc jeszcze się trochę muszą popiec). Ja zaś wyciągnęłam z pracowni dwie filiżanki do sfotografowania. Krzywe, jak należy i czerwoniaste jak należy. Poddałam się jedynie w kwestii wiernego oddania kolorów na zdjęciach, zatem będzie opisowo. Szkliwo na filiżankach jest mocno czerwone zmieszane z czernią i żółcią. Nie wiem, dlaczego to szkliwo najbardziej żółte wychodzi w różnych miejscach. To znaczy, pewne podejrzenia już mam, ale jeszcze muszę sprawdzić w następnych wypałach. A jeszcze w tej mniejszej filiżance szkliwo ułożyło się tak, jakby został ślad po mleczku. Ech, te eksperymenty! Kiedy ja z nimi skończę?
Obie filiżanki są w pełni funkcjonalne (można je wsadzić do zmywarki, do mikrofali, czy piekarnika) i do wzięcia.
---
Ps.: Większa już jest zaklepana. :)
Obie filiżanki są w pełni funkcjonalne (można je wsadzić do zmywarki, do mikrofali, czy piekarnika) i do wzięcia.
---
Ps.: Większa już jest zaklepana. :)
24 komentarze:
Wspaniała kolekcja. Dziękuję bardzo! I tak przy okazji... Te kubeczki czerwone są przepiękne!!!
Piękne w swej brzydocie. ;)
Prześliczne!!!
cudowne !
Cudne są:) !!!!!Ogromnie mi się podobają:)Ogromnie;)
Nie kończ z eksperymentami...
...bo zaczniesz się tym nudzić! ;)
Kubusie są ekstra!
No i czekam na prosięta ;)
Filiżanki na prawdę są piękne, jakbyś zatrzymała w nich coś ulotnego, te kolory, ja się nie znam zupełnie na ceramice mogę oceniać tylko w kategorii podoba się lub nie a te filiżanki podobają mi się bardzo. :)))
Wspaniałe kolory, takie ciepłe i energetyczne, super!!
Fantastyczne filizanki!
Czy są do nabycia?
Bo ta druga tak mi sie strasznie podoba!
Aniu - śliczne są te kubeczki. Mnie też nachodzi ostatnio czerwony - i zielony dla kontrastu :)
Eksperymentuj dalej- bez tego tylko rutyna... a ja Ciebie w takiej roli nie widzę :)
Modraku, już do Ciebie napisałam. :)
Aha, eksperymenty to jest to, co tygryski lubią najbardziej! :D
Według mnie filiżanki są piękne. Kiedyś trochę miałem coś wspólnego z ceramiką. Wypalałem w cegielni cegły. Ciekawe doświadczenie.
ojtam zarazkrzywe!
Kiedyś pracowałam w kwiaciarni. Pewnego dnia szef przywiózł świeże tulipany, wyciągnął z papieru i mówi "Niech to, ale one krzywe, trzeba będzie cenę opuścić!" A ja "no co pan, one nie sa krzywe tylko wygięte" Szef ryknął śmiechem i ... kazał sprzedawac je drożej :D
Beautiful ceramics!
Zachwycające,a te kolory--oczu oderwać nie można
Czy ta większa to dla mnie?Czy ja dobrze rozumiem?Bo ja już więź poczułam ;)
oj nie dziwię się,że większy jest zarezerwowany, jest wyjątkowy w swym kształcie!
Ależ one są krzywe, bo miały być krzywe! :> I cieszę się, że się Wam podobają. :D
Trilli, kubeczek z przeznaczeniem dla Ciebie siedzi w tej chwili w piecu. Wypał skończony, piec już stygnie, więc jutro po południu bedę mogła go rozładować i porobić zdjęcia. Mam nadzieję, że zdążę ze zdjęciami przed szarówką. Czyli jeszcze ciut cierpliwości proszę! :)
Cierpliwości mam ja Ci aż w nadmiarze ;) Poczekamy....poczekamy ;)
Oj, to dobrze! To mi się upiecze za długie oczekiwanie. ;) Sama to chyba pypcia dostanę, nim będę mogła zajrzeć do pieca i wyciągnąć z niego dzisiejsze garnuszki. :)
aaaale energia, nie ważne co człowiek w takiej filiżance wypije i tak postawi na nogi :D
rzeczywiście wygląda to jak ślad po mleczku :D
Są świetne... ta bardziej krzywa genialna
Prześlij komentarz