poniedziałek, 20 lutego 2012

Krzywe filiżanki - czerwoniaste

Świnie i reszta właśnie pieką się w piecu (w tej chwili jest tam coś około 700 stopni C, więc jeszcze się trochę muszą popiec). Ja zaś wyciągnęłam z pracowni dwie filiżanki do sfotografowania. Krzywe, jak należy i czerwoniaste jak należy. Poddałam się jedynie w kwestii wiernego oddania kolorów na zdjęciach, zatem będzie opisowo. Szkliwo na filiżankach jest mocno czerwone zmieszane z czernią i żółcią. Nie wiem, dlaczego to szkliwo najbardziej żółte wychodzi w różnych miejscach. To znaczy, pewne podejrzenia już mam, ale jeszcze muszę sprawdzić w następnych wypałach. A jeszcze w tej mniejszej filiżance szkliwo ułożyło się tak, jakby został ślad po mleczku.  Ech, te eksperymenty! Kiedy ja z nimi skończę?
Obie filiżanki są w pełni funkcjonalne (można je wsadzić do zmywarki, do mikrofali, czy piekarnika) i do wzięcia.
---
Ps.: Większa już jest zaklepana. :)







24 komentarze:

hypericumfragile pisze...

Wspaniała kolekcja. Dziękuję bardzo! I tak przy okazji... Te kubeczki czerwone są przepiękne!!!

Koroneczka pisze...

Piękne w swej brzydocie. ;)

Anka pisze...

Prześliczne!!!

Madziorek pisze...

cudowne !

Ludkasz pisze...

Cudne są:) !!!!!Ogromnie mi się podobają:)Ogromnie;)

Alicja Wolska pisze...

Nie kończ z eksperymentami...


...bo zaczniesz się tym nudzić! ;)

Kubusie są ekstra!
No i czekam na prosięta ;)

-mamon- pisze...

Filiżanki na prawdę są piękne, jakbyś zatrzymała w nich coś ulotnego, te kolory, ja się nie znam zupełnie na ceramice mogę oceniać tylko w kategorii podoba się lub nie a te filiżanki podobają mi się bardzo. :)))

alveaenerle pisze...

Wspaniałe kolory, takie ciepłe i energetyczne, super!!

Modrak pisze...

Fantastyczne filizanki!
Czy są do nabycia?
Bo ta druga tak mi sie strasznie podoba!

Egunia pisze...

Aniu - śliczne są te kubeczki. Mnie też nachodzi ostatnio czerwony - i zielony dla kontrastu :)
Eksperymentuj dalej- bez tego tylko rutyna... a ja Ciebie w takiej roli nie widzę :)

Koroneczka pisze...

Modraku, już do Ciebie napisałam. :)

Koroneczka pisze...

Aha, eksperymenty to jest to, co tygryski lubią najbardziej! :D

Tojav pisze...

Według mnie filiżanki są piękne. Kiedyś trochę miałem coś wspólnego z ceramiką. Wypalałem w cegielni cegły. Ciekawe doświadczenie.

NIkiTKA pisze...

ojtam zarazkrzywe!

Kiedyś pracowałam w kwiaciarni. Pewnego dnia szef przywiózł świeże tulipany, wyciągnął z papieru i mówi "Niech to, ale one krzywe, trzeba będzie cenę opuścić!" A ja "no co pan, one nie sa krzywe tylko wygięte" Szef ryknął śmiechem i ... kazał sprzedawac je drożej :D

Valerie pisze...

Beautiful ceramics!

lucy z mazur pisze...

Zachwycające,a te kolory--oczu oderwać nie można

Trilli pisze...

Czy ta większa to dla mnie?Czy ja dobrze rozumiem?Bo ja już więź poczułam ;)

KonKata pisze...

oj nie dziwię się,że większy jest zarezerwowany, jest wyjątkowy w swym kształcie!

Koroneczka pisze...

Ależ one są krzywe, bo miały być krzywe! :> I cieszę się, że się Wam podobają. :D

Trilli, kubeczek z przeznaczeniem dla Ciebie siedzi w tej chwili w piecu. Wypał skończony, piec już stygnie, więc jutro po południu bedę mogła go rozładować i porobić zdjęcia. Mam nadzieję, że zdążę ze zdjęciami przed szarówką. Czyli jeszcze ciut cierpliwości proszę! :)

Trilli pisze...

Cierpliwości mam ja Ci aż w nadmiarze ;) Poczekamy....poczekamy ;)

Koroneczka pisze...

Oj, to dobrze! To mi się upiecze za długie oczekiwanie. ;) Sama to chyba pypcia dostanę, nim będę mogła zajrzeć do pieca i wyciągnąć z niego dzisiejsze garnuszki. :)

by_giraffe pisze...

aaaale energia, nie ważne co człowiek w takiej filiżance wypije i tak postawi na nogi :D

Kasia pisze...

rzeczywiście wygląda to jak ślad po mleczku :D

Ataboh pisze...

Są świetne... ta bardziej krzywa genialna