Tuliiiimy! Bo świnki są takie przytulaśne! I no to co, że mamy rączki w glinie? Przecież pracujemy! Zresztą świnki też lubią ubabrać się w błocie. No to my się babrzemy w glinie. :)
Znana już Wam świnka skarbonka w objęciach młodej ceramiczki.
11 komentarze:
Świnkę już chwaliłam....ale ta Ceramiczka! Ale śliczna!
Usmiech i gesty Ceramiczki wyrażają w pełni uzasadniony zachwyt wypasionym prosięciem.
Ja sama w takim komentarzu nie umiem wyrazić tego, co czuję na jego widok. Młoda Ceramiczko, dzięki za pomoc!
ale super świnka :)
Dzięki! :)))
Alicjo, ta ceramiczka to już naprawdę sobie nieźle radzi. :)
Ojej, ale SWINIA!!!!Bomba :D
Ale nie wybuchowa! ;)
Ależ to całkiem duże świnki są!!!
Piękna świnka i urocza ceramiczka ;)
Ciocię ma zdolną i robotną, więc jak sama stanowi podatny grunt, to tylko Niebiosom dziękować.
Tylko patrzeć na dzieła Jej rąk :-)
cudna świnka, dopiero w rączkach ceramiczki widać, że jest nieźle wypasiona
Ano, dlatego robiłyśmy zdjęcie z ceramiczką, żeby było widać wielkość świni. :)
Niebawem pokażę prace dzieci. Dzieci lepią z innej gliny, którą wypalam w innych warunkach, więc musimy na piec nazbierać, żeby warto było wypalać. Ostatnio naprawdę fajne rzeczy polepiły. Oby tylko nie popękały nam w czasie wypału!
Prześlij komentarz