Do wykonania tych kubków i filiżanek użyłam tej samej gliny, tego samego szkliwa, tej samej techniki lepienia i szkliwienia, wypalałam nawet razem kubek przy kubeczku, a jednak każda sztuka wyszła całkiem inna i gdybym sama nie tego nie robiła, to trudno byłoby mi uwierzyć, że to wciąż to samo szkliwo. Chili Red się nazywa. Ładne mi chili.Od jaskrawego żółtego do czarnego przez czerwienie i bordo. No, nic. Lecę z tym koksem.
Wszystkie kubki są w pełni użytkowe. Moi goście najchętniej piją kawę właśnie z takich moich koślawych filiżanek lub kubeczków. :)
Czy muszę dodawać, ze fotografowanie takiego zestawu kolorystycznego to koszmar?
Kubek czerwono-czarno-biały (zarezerwowany)
Ta biel to oczywiście taka bardziej kość słoniowa. Na tym kubeczku dołem jest trochę więcej, niż na innych szkliwa transparentnego. Mi się akurat ten efekt podoba, więc będzie takich więcej. Z jednej strony, tam gdzie jest więcej szarego, szkliwo wyszło chropowate, jakby lawą go coś oblało.
Filiżanka bordowo-czerwona
Poza tym mam w pracowni tyle rzeczy pozaczynanych, tyle biskwitów czekających na szkliwienie, prac w trakcie lepienia, poowijanych w folie, żeby mi nie wysychały, nim ich nie skończę, że zaczynam sama siebie się bać. Kto chętny do pomocy? Ratunku!
----------
Ostatni kubeczek z prawej strony zaklepany.
Wszystkie kubki są w pełni użytkowe. Moi goście najchętniej piją kawę właśnie z takich moich koślawych filiżanek lub kubeczków. :)
Czy muszę dodawać, ze fotografowanie takiego zestawu kolorystycznego to koszmar?
Krzywy kubek żółto-czerwony.
Zasadniczo żółto-czerwony, bo inne kolory też tam można dojrzeć.
Kubek czerwono-czarno-biały (zarezerwowany)
Ta biel to oczywiście taka bardziej kość słoniowa. Na tym kubeczku dołem jest trochę więcej, niż na innych szkliwa transparentnego. Mi się akurat ten efekt podoba, więc będzie takich więcej. Z jednej strony, tam gdzie jest więcej szarego, szkliwo wyszło chropowate, jakby lawą go coś oblało.
Filiżanka bordowo-czerwona
z odrobiną różowego. Na tej filiżance widać, jak to moje "ukochane" szkliwo lubi sobie płynąć. Jak ją zobaczyłam przy wyjmowaniu z pieca, to mi się skojarzyła z czapką błazna. :)
Dwa kubki bordowo-czerwone (ten z prawej zarezerwowany)
również z efektem płynącego szkliwa.
również z efektem płynącego szkliwa.
Na deser mała zajawka.
Porcelanowy wisiorek
Porcelanowy wisiorek
Poza tym mam w pracowni tyle rzeczy pozaczynanych, tyle biskwitów czekających na szkliwienie, prac w trakcie lepienia, poowijanych w folie, żeby mi nie wysychały, nim ich nie skończę, że zaczynam sama siebie się bać. Kto chętny do pomocy? Ratunku!

----------
Ostatni kubeczek z prawej strony zaklepany.
38 komentarze:
A który Przewidziałaś dla mnie?Napisz mi szybko....błagam,bo ja tu niecierpliwie nóżkami przebieram....
Trilli, pierwsza jesteś, to wybierasz. :)
O mamuniu jakie to trudne...ale ostatni!Ona do mnie przemówił ;)
Ten z prawej strony,z białym dołem i prześwitami jakby niebieskimi :)
I co teraz?
No to zaklepany. :)
Wysłałam maila :)
Z takich kubeczków kawa musi być wyśmienita. Bajeranckie są:)))
A ta para wolna ? Bo ja chcę obiedwa :-)
jeśli jeszcze jest to zaopiekuję się drugim kubeczkiem czerwono-czarno-białym oblanym lawą... ależ mi się podoba :)
Zaraz Wam poodpisuję na maila, a jak nie dziś, to jutro, bo coś net mi muli.
Sylwko, z tej pary prawy zarezerwowany. :)
A ja tu powzdycham sobie nad tymi kubeczkami :)
O matulu!!!! Ja, ja, ja chcę Ci pomagać!!!!
Kubki są zjawiskowe!!!!
Jolciaaaaaaaaa, Ty lepiej wypij ze mną tę kawę!!
Ludko, w takim razie czekam na Ciebie jutro w pracowni od ósmej! Dobrze? :D Ojejku, ale fajnie by było!
Ja jestem chętna do pomocy!!! Tylko proszę przesunąć pracownię w czasoprzestrzeni w kierunku na Kraków ;o)
Potwierdzam! ;o) Kawa z kubka Koroneczki smakuje o niebo lepiej :o)
"W kierunku Krakowa", chyba powinnam napisać... Ale tutaj wszyscy jadą na Kraków, na Olkusz... itp.
Karmelu, trzeba było się trzymać Wielkopolski! Miałybybyśmy bliżej do siebie! :D
Ups! Karmelku! :))) Ale już nieprzytomna jestem
mój faworyt to kubek czerwono-czarno-biały wygląda jak ze spienionym mlekiem mmmmmm... świetny
Aniu a robisz takie niewysokie no maks 6 cm? bo ja mam bardzo niski ekspres [rencia] i taki wysoki boski kubol to mi się nie zmieści.
Renulku, filiżanka ze zdjecia ma 7 cm. Żaden problem zrobić o centymetr mniejszą. :)
Obłędne są te kubeczki!!!
Kubeczki podbiły moje serce!
Nic dziwnego, że goście najchętniej z nich piją, bo są rewelacyjne!
Ninka.
super te kubeczki, sama chętnie bym z takiego kawkę popijała, gratuluje talentu :)
Aniu, jakby coś nie wyszło i byłyby jakieś w pomarańczy to też mogą być :-)
Dziękuję Wam! :)))
Sylwko, niechby mi raz wyszło według planu! Właśnie wróciłam z pracowni, byłam sprawdzić, jak tam schnie. Dzisiaj było jeszcze za dużo wilgoci, żeby wypalać.
Ojej, to nie dasz rady wysłać w poniedziałek :-(
Sylwio, spokojnie, dam rady. Dzisiaj dopiero piątek. W niedzielę piec będzie rozładowany i obfotografowany. :)
Ufff, uffff, bo już się zestrachałam ;-)
Cudności aż dech zapiera pozdrawiam cieplutko
Świetne są :))
fantastyczne kubki! nie dziwię się że chętnie z nich Goście piją!!
piękne kolory :)
Cudne te kubeczki!!!.I filiżanki też!!!! I wisiorki. Wszystko piękne:)
Dziękuję, dziękuję, dziękuję! :)))
Joanno, wreszcie ktoś zauważył mój malutki wisiorek! :D
¡Precioso colgante de porcelana!
Los colores son suaves y armoniosos.
Prześlij komentarz