czwartek, 1 marca 2012

Zajączek i kwiatek

Zajączek wielkanocny z jajami. Już się tu pokazywał ze świnką, ale teraz doczekał się sesji solo. W nie najlepszym oświetleniu, ale taka to już pora roku.

No i kwiatek niekoniecznie do kożucha. Bo ten kwiatek to broszka.

Zajączek to taki drobiażdżek do świątecznych dekoracji. Chciałam ich trochę narobić na święta. Nie będzie ich jednak za dużo, bo średnio co drugi mi pękał. Konkretnie w fazie suszenia odtrącałam zającom uszy. A bez uszu to jakoś głupio. Buuu!
Mam jeszcze takie zajączki wiszące na zawieszki. Ale to już naprawdę, jak się doczekam lepszego światła. Bo u mnie w tej chwili szaruga.Część zajączków poszkliwiłam, część wypaliłam bez szkliwa, żeby dzieci sobie mogły samodzielnie pomalować je farbkami akrylowymi. Z naczyniami tak się nie da zrobić, ale z ozdobami, których się nie używa do żywności, nie wsadza do zmywarki, jak najbardziej.

 
 
 

11 komentarze:

chmurka pisze...

No prześliczne, cudne i przesłodkie :))

Antosia pisze...

Ale boski zajączek, cudowny!!!
Przypomina o wiośnie i kwiatuszki też.

Ludkasz pisze...

ale sliczności:) Cudny zajączek:)

Jolcia pisze...

U Ciebie Aniu to już zajączki kicają, Kwiatki pięknie zakwitły... Wiosna jak nic nadchodzi! :)

Orin pisze...

Oh śliczności pokazujesz... Zajączek cały w bieli wygląda rewelacyjnie.

Modrak pisze...

Śliczny zajaczek!
Informuję, że przesyłka dotarła. Filizanka jest cudna! Bardzo dziekuje też za gratisik :)!

juta pisze...

Śliczny zajączek.Ale i broszka mi się bardzo podoba.Wiosennie się zrobiło:))))
Pozdrawiam

Alicja Wolska pisze...

Zajączek rozkoszny.
Broszka urocza.
Przebiśnieg wzruszający.
Małe wtrącenia dot. szkliwienia, malowania itd. bardzo pouczające. Uwielbiam je.

Halinka pisze...

Cudownie!!! Pozdrawiam i zapraszam do siebie:))

jelonkaa pisze...

No ale że u Ciebie zająca Wielkanocnego zobaczę to się nie spodziewałam. Ale i tak jest ładny, wiosenny. I kwiatek taki też do pomacania.

Koroneczka pisze...

Jelonko, a niby dlaczego? Jak się wgłębić w temat, to zając jak i jajko są wywodzącymi się z przedchrześcijańskich czasów Wielkanocy, która początkowo przecież była świętem odradzającego się życia. Dla nas Wielkanoc to oczywiście nowe życie w Chrystusie. Jajo i szybko rozmnażające się zające i króliki są właśnie pozostałością po tamtych czasach, adaptowaną przez chrześcijaństwo, podobnie jak inne święta i symbole. Ale spokojnie, przyjdzie czas i na inne symbole. Te już bardziej liturgiczne. :)