7.3.16

Marsz do pieca!

Z pomocą moich bratanic udało mi się zapełnić piec ulepkami i dzisiaj właśnie wypalają się biskwity. Przed załadowaniem pieca zdążyłam zrobić kilka zdjęć.

Kurki i kogutki najpierw wytoczyłam na kole garncarskim, potem dokleiłam im oczy, dzioby, grzebienie i korale. I kwiatki. Wszak to wiosenne kurki wielkanocne.

Gliniane kurki wielkanocne


Czy wszystko musi mieć sens?



 Niektóre kurki i koguty są "do niczego", kilka jest do czegoś, czyli można czegoś do nich nasypać. Na przykład cukru.
A`propos kurek do niczego, kiedyś, gdy sprzedawałam swoje koty na klamkę na jarmarkach, często słyszałam pytanie "a te koty to do czego?", czasem mnie ponosiło i odpowiadałam - a do niczego! ;>


Gliniane kurki wielkanocne

Kurka cukierniczka toczona na kole



Kurka z gliny jako cukierniczka

Kurka cukierniczka

Bo ja mam zdolne bratanice!


Kurze towarzystwo na zdjęciach powyżej wyszło spod ciocinych rąk, poniżej z rączek czwórki moich bratanic w wieku od "już mam PRAWIE pięć" do dziesięciu lat. Dziewczynki ulepiły między innymi wielkanocne kurczaki w skorupkach i baranki - siedzące i płaskie do powieszenia.

Kurczak w skorupce z gliny

Kurczaczek w skorupce glinianej

Baranki wielkanocne - będą wypalone i staną się ceramiką

Baranki wielkanocne ulepione przez dzieci

Dwa baranki

Kubek i cudaczek z gliny

Glinane drobiazgi

 Strumień piękności

Na koniec zdjęcie mojego malutkiego piecyka ceramicznego załadowanego na maksa. Teraz towarzystwo ma w nim rozgrzewkę do 900 stopni Celsjusza.

Gliniane przedmioty w piecu ceramicznym tuż przed wypałem
Czasem patrzę na ten mój piecyk ceramiczny i przypominają mi się słowa Mickiewicza:

Przez ciebie płynie strumień piękności, lecz ty nie jesteś pięknością.

Dlatego wybaczcie, ale zdjęcia całego piecyka niet!

w piecu ceramicznym

Zagłosuj w ankiecie!


Ach! Zupełnie zapomniałam! Wstawiłam na blogu ankietę. Chcę dowiedzieć się, co interesuje Stałych Bywalców mojego bloga i czego powinnam więcej pokazywać, o czym pisać. Bo mam ostatnio wątpliwości. Dlatego ślicznie proszę o wzięcie udziału w ankiecie.
Ankieta jest umieszczona u góry z lewej strony - na zrzucie ekranowym poniżej zaznaczyłam ją na niebiesko.
Co najchętniej oglądasz na moim blogu?
Głosowanie jest anonimowe.
Dopisek z 8 marca - zmieniłam miejsce ankiety na niższe, żeby pasowało do najnowszego posta - Frywolitkowa pisanka - wzór

Miłego dnia!
Anna

14 komentarzy:

  1. Piękne rzeczy Aniu stworzyłaś, podziwiam :) pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak już to sio do pieca a nie marsz ;) Fajne kuraki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale sio, to baranki by mogły nie zrozumieć.

      Usuń
    2. No faktycznie ... ;)

      Usuń
  3. Cudne rzeczy :) Widać, że talent u Was idzie w genach skoro bratanice takie zdolne - na pewno po cioci ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niom! Przecież nie po tatusiach. ;>

      Usuń
  4. Kurki i barany świetne. Ach piec, to czyste piękno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha! Przekażę mojemu piecykowi. Się ucieszy, biedaczysko, bo ja ciągle na niego narzekam. :D

      Usuń
  5. ;Wspanialy pomysł na cukierniczki , ogromnie sympatyczne to stadko. Dziewczyny masz zdolne , chcialoby sie rzec , że oddech konkurencji czujesz na plecach . Zrobilam ankiete , ale hmm , lubie tu zagladaci z pzryjemnoscia podziwiam ceramike , nie moja bajaka , ale moja mala sie w to bawi , frywolitka i inne kornki super , z pzryjemnoscia podziwiam , w/g mnie ma zostac jak jest . Piszesz o tym co jest w tej chwili na I miejscu i to jest prawdziwe .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do mojej konkurencji brataniczkowej, to od dawna już się mają ochotę wysłać mnie na emeryturę i przejąć pracownię. ;)

      Jeśli chodzi o ankietę, to analizowałam oglądalność postów i dane ze statystyk. Dziwnie się ostatnio mój blog pozycjonuje w Googlach. Ale to właśnie zdanie takich osób jak Ty, które regularnie zaglądają do mnie, najbardziej się liczy. Bo w całym tym blogowaniu najbardziej lubię kontakt z osobami o podobnych zainteresowaniach, a nie z poszukiwaczami z wyszukiwarek, którzy wpadają na chwilę i znikają.

      Usuń
  6. Cudne kokoszki. Jestem ciekawa jak będą wyglądać "upieczone".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie je wyjęłam z pieca. W tej chwili są białe. Nic nie popękało! Urra!

      Usuń
  7. Ha! Ceramika z frywolitką idą łeb w łeb :)) Koronki podziwiam, ale fanką ceramiki jestem. Kury-grubaski wymiatają!

    OdpowiedzUsuń

Komentować każdy może, jeden lepiej, drugi gorzej. ;)