Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiatki ceramiczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiatki ceramiczne. Pokaż wszystkie posty

22.10.17

Lenio-jesienne ceramiczne ulepki

Ostatnimi czasy częściej prowadzę zajęcia z garncarstwa i ceramiki, niż sama coś lepię i wypalam. Czyli czasem jednak coś tam... :)
Aniołki Trojaczki
ceramiczne drobiazgi do powieszenia na ścianie

czerwony, fioletowy, niebieski




 Ceramiczne kwiatki - nie trzeba podlewać, nawozić, chronić przed słońcem, czy ślimakami. ;)

Kwoczki przysiadły na pieńku.


I druga gromadka kurek.


Sowy wśród mchów i paproci.



Kwiatki zakwitły na rabatce.



I tak to się plecie... 

Miłego dnia!
Anna

17.8.15

Skąd się biorą róże?

Wiem, wiem, dzisiaj to nie problem. Idę do pierwszej lepszej kwiaciarni, czy nawet marketu i kupuję pęczek róż. Kiedyś było inaczej. U mnie jest jeszcze inaczej. Gdy potrzebuję świeżej dostawy róż, idę do pracowni i je lepię sobie. I suszę sobie *. I wypalam na biskwit**. I szkliwię***. I wypalam na ostro****.