13.12.13

Frywolitki w rozmiarach dwóch

Plan był ambitny, ale w końcu planujemy niekoniecznie po to, by te plany realizować. Tak sobie też można planować.  ;) Zatem plan był taki, że ogacę wszystkie bombki, jakie mi zostały z zeszłego roku. Łącznie z tymi dużymi. No i po tym, jak poległam na pierwszej dużej, bo gacie wyszły na wyrost, to stwierdziłam, że bombki niech poleżą jeszcze rok i jak dorosną do tych gaci, to je wtedy poubieram. A jak nie urosną, to niech sobie latają na golasa, bezwstydnice jedne.  :p


 Bombki bez żadnej tam scenerii świątecznej. Wszak jeszcze mamy Adwent. U mnie w domu dekoracje świąteczne pojawiają się dopiero w Wigilię. No, może czasem,
jak Wigilia wypada w niedzielę, to wtedy dzień wcześniej. Stara już jestem, ale ciągle nie mogę zrozumieć dekorowania domów już od początku grudnia. Nim dojdzie do świąt, to już wszystko opatrzone i radość z tych całych dekoracji jakoś tak się rozmywa po drodze.








 Za duże gacie na bombkę, która ma urosnąć i basta! ;>


28 komentarzy:

  1. No to ja też jestem stara, bo mi się też nie podoba ten przedwczesny szał. Jak się człowiek opatrzy na wszystko, to jaki urok ma to później? Ale na Twoje bombki w gaciach można by było patrzeć cały czas i pewnie nie opatrzyłyby się nigdy. Śliczne!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przejrzałam Twoje prace - ale zdolna bestia z Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolałabym być piękna, ale skoro piszesz, żem bestia, to też może być. ;)

      Usuń
  3. poezja,moje gatki najczęściej są za małe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! To może musimy bombkami się wymienić? ;)

      Usuń
  4. Pięknie ubrałaś bombki Aniu.
    Pozdrawiam słonecznie i życzę radosnego Adwentu.

    OdpowiedzUsuń
  5. These are quite lovely, beautifully done!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak się patrzy na cudeńka to aż palce świerzbią, żeby tak ubrać swoje bombki :) Bardzo ładne ubranka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajne te zawielkie gacie. a może ja się do nich zmieszczę bo po co mają tak leżeć w szufladzie bezsensu...

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu, Ty chociaż trzy ogaciłaś. A ja papierami się zajęłam i frywolitki dalej nie ogarnięte :( I gacie mam tylko prywatne. Tylko nijak takiej wielkiej bombki znaleźć nie mogę ;)
    Ja choinkę ubiorę trochę wcześniej niż w Wigilię, bo dla moich dziewczyn to radocha ogromna :)
    Pozdrowionka, Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, tak ciut wcześniej można. ;)

      Usuń
  9. Piękne bombeczki. Moje niestety pozostają w planach, a to z powodu ciągłego braku czasu. Może w przyszłym roku??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To buchnij komuś trochę czasu. Ja tak zrobiłam. ;)

      Usuń
  10. Piękniusie!!! Ja bym raczej powiedziała, że wystroiłaś je w strojne suknie a nie gacie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie w suknie, ale pod spodem nic nie mają. Bezwstydnice jedne. ;)

      Usuń
    2. Aniu, te bombki spłonione całe tą bezwstydną modą "bezbieliznową" ;)

      Usuń
  11. Padłam przy tekście o leżeniu bombek jeszcze rok i dorastaniu hahaha :) No dobra juz się pozbierałam :D Dziękuję za uśmiech z rana :D Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Dokarmiam je tranem, więc będą zdrowo rosnąć.

      Usuń
  12. może te za duże gatki na czapeczkę dla dzidi przerobić? jeśli jakaś jest na podorędziu
    reszta galot ...piękna!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne. Podrzuć Aniu trochę czasu, może i ja coś wysupłam :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. W tej sukieneczkowej się zakochałam....Buziaki pa...

    OdpowiedzUsuń

Komentować każdy może, jeden lepiej, drugi gorzej. ;)