6.5.16

Frywolitkowa serwetka z kwadratów - czyli skąd się biorą wzory?

 Frywolitki to bardzo pracochłonne rękodzieło. Adekwatnie do tego pracochłonny jest proces tworzenia wzorów. Bo wzory na nowe gwiazdeczki, serwetki i kolczyki nie biorą się znikąd. Ktoś je musi wymyślić, zrobić prototyp, przetestować, zapisać ilość słupków, zrobić rysunek. 
Skąd się biorą wzory frywolitkowe?


Czasem od razu macham czółenkami i robię to, co mi siedzi w głowie. Często jednak najpierw robię ogólny szkic. Tak było tym razem.

wzr frywolitkowy - szkic bez ilości słupków
Na poniższym zdjęciu pierwsza wersja i druga. W pierwszej wersji widać, że łuczki wyszły za długie, połączenie w środku za ciasne, podwójnych kółeczek brak, bo nie chciało mi się robić. Często w takiej pierwszej wersji nie robię ozdobnych pikotek, upitkowienie następuje dopiero jak mam już dobrze układającą się koronkę. Tym razem i tak szybko poszło, bo czasem robię kilka wersji, nim wszystko wyjdzie ładnie.

Jeden kwadracik w 8 godzin

Gdy wzór jest już gotowy, zrobienie tego kwadracika wprawnej koronkarce powinno zająć jakąś godzinę, czy dwie. Mi zrobienie go, od narysowania szkicu do wykonania ostatecznego kwadracika i narysowanie wzoru, zajęło bitą dniówkę.
Kto zagląda na mojego FB, wie, że w trakcie myliłam się, prułam, złościłam na frywolitki. Zresztą na zdjęciu widać, jak pierwowzór jest zmaltretowany.

A`propos wzoru - tak, będzie dostępny, ale nie teraz. Jeszcze trochę cierpliwości. :)

dwie wersje frywolitkowego kwadracika

Frywolitkowy kwadracik postanowiłam zrobić, bo bardzo lubię serwetki z elementów. Kiedyś robiłam dużo takich szydełkiem. Niestety, zrobienie takiej całej serwetki zajmuje trochę czasu, a ja do najcierpliwszych nie należę. Dlatego zrobiłam symulację w programie graficznym. Jak znajdę czas, to zrobię taką serwetkę. Mam też w planach dodanie koronki dookoła. Tego "na sucho" zrobić się nie da, więc trzeba będzie nawinąć nitkę na czółenka i....

Jak się Wam podoba moja kwadracikowa serwetka w możności? :)

Serwetka frywolitkowa z kwadracików

Miłego dnia!
Anna

38 komentarzy:

  1. jestem pod wrażeniem, piękny kwadracik. ja przeciwnie - niecierpię robić z elementów bo zazwyczaj serwetka kończy tak jak moja robiona 7 lat temu - brakło mi nici i teraz dokupić nie mogę dopiero co wysłałam do Alicji żeby mi coś dobrała bo inaczej ufok będzie leżał i mnie denerwował :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, ja zdecydowanie lepiej czuję się w małych formach. A serwetki z elementów to takie małe formy razy X. :)

      Usuń
    2. Hahaha :)
      To ja z upodobaniami jestem bardziej podobna do Renaty, bo wolę duże formy: nawinąć i rooobiiić, niż co chwila kończyć i to samo powtarzać od nowa :)
      Ale serwetki z powtarzanych małych form mają niewątpliwą zaletę: minimalizują ryzyko "ściągania" czy "falowania" w poszczególnych rzędach.
      Jak ktoś robi luźniej, to będzie miał większą. Jak ciaśniej, to mniejszą. Kropka.
      A Renata z tymi swoimi dużymi okrążeniami, to ryzykuje wieczne marudzenie ;)

      A kwadracik jest niebywale uroczy!
      Jak dla mnie - trochę zbyt pikotkowy, ale jak nie muszę prasować, to jest piękny!

      Usuń
    3. Alicjo, pikotki to jest to, co czyni frywolitki tak delikatnymi. I choć też nie cierpię ich układać po praniu, to zaciskam zęby i układam. :D

      Usuń
  2. Piękny kwadracik, dużo pracy ale efekt cudowny, tylko doceniać i podziwiać :) serwetka będzie piękna, nic tylko czekać cierpliwie:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdaleno, dzięki! Na razie mam aż dwa gotowe kwadraciki. Jeszcze tylko 14 kwadracików, koronka dookoła i gotowe. Hi, hi!

      Usuń
  3. Piękny kwadracik, choć podziwiam cierpliwość. Mnie by szlag trafił chyba przy czwartym takim samym elemencie, a ty chcesz ich wysupłać tyyyyyyyyleeeeeee... Jeszcze raz podziwiam wytrwałość!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, ja elementy zazwyczaj robię gdzieś w podróży, czy innej czynności lekko rozpraszające, bo przy trzecim elemencie umiem już wzór na pamięć i ręce same lecą. Szydełkowych serwet i bluzek mam na swoim koncie sporo, zatem czas na frywolitkowe.

      Usuń
  4. Rewelacja :)
    Ja jeszcze nie przebrnęłam przez ten etap tworzenia. Niestety w połowie drogi się zdenerwowałam i odłożyłam na później.
    Bardzo podziwiam pomysłowość i wytrwałość w tworzeniu.
    Kwadracik uroczy - też takie lubię .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anno, ja się też często denerwuję przy frywolitkach. Ale one są jak narkotyk - wiesz, że szkodzi, ale bez niego ani rusz, jak już raz się spróbowało. ;)

      Usuń
  5. Śliczny ten kwadracik 😊 Na serwetkę z elementów się nie porwę, no brak mi cierpliwości, szczególnie do chowania nitek. 😉 Ale chętnie wykorzystam ten wzór do zrobienia wisiorka 😊
    A co do projektowania to ja jeszcze nie potrafię rozrysować co mi w głowie siedzi i zwykle supłam na żywioł, a potem koryguję prototyp 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izabelo, nie wiem, jak chowasz nitki. Ja nie kombinuję przy tym za bardzo, więc chowanie nitek nie jest dla mnie problemem. Przede wszystkim chowam je na bieżąco.

      Usuń
    2. Aniu, to jaką metodę chowania nitek preferujesz?

      Usuń
    3. Przy biżuterii - kropelka lakieru i ciach! Przy serwetkach, jako żem z natury ostrożna i zawsze oczekuję najgorszego, to chowam nitki w koronie supełków i dodatkowo w miejscu supła lakier. Najważniejsze to jednak chowanie na bieżąco. Szału bym dostała, gdybym miała na koniec dopiero wszystkie nitki chować. Poza tym lubię, jak na bieżąco serwetka ładnie wygląda. W komplecie z pomalowanymi paznokciami. Ot, taka estetka ze mnie! ;)

      Usuń
  6. Dobry wpis! Teraz chyba nikt nie powinien mieć wątpliwości, że kopiowanie bez zapłaty, a przynajmniej zgody to kradzież.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam Aniu masz naprawdę talen i cierpliwosc a kwadracik cudny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Barbaro, dziękuję za miłe słowa. Jednak co do mojej cierpliwości to uparcie powtarzam, że ja jej nie mam. :D

      Usuń
  8. Wspaniały!!! Podziwiam koronczarki, które projektuję te cuda. Dziękuję!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja poza podziwem oczywiscie dla Twojego talentu , to w miejscu pomiedzy tymi ślicznymi małymi kółeczkami na loczkach rozważyłabym duze kółeczko aby bylo połączenie nie tylko na rogach , bo później w użytkowaniu upinanie każdego kwadracika to jest zabójstwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nereido, ale wtedy nie byłoby efektu łezek między kwadracikami. A ja ten efekt właśnie bardzo lubię we wszelkich wzorach. Przy dodaniu połączeń uzyskałabym jednolitą powierzchnię, czego nie chcę. Co du upinania, to cóż! Taki urok frywolitek. Hi, hi!

      Usuń
  10. Oczarowana przepiękną robota !! Gratuluje talentu i zdolnych łapek!! pozdrawiam cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Beautiful and lovely work fun to see congratulations on all the hard work!

    OdpowiedzUsuń
  12. Beautiful and lovely work fun to see congratulations on all the hard work!

    OdpowiedzUsuń
  13. This is Such a Beautiful square motif !!! All the hard work was so worth it - the doily/mat will look gorgeous :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. to będzie CUDO!
    już jeden element wygląda pięknie, ale serweta powala:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochane Moje! Dziękuję Wam serdecznie za miłe słowa! Naprawdę cieszę się, że mój malutki kwadracik przypadł do gustu. :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny kwadracik, w planach śliczna serwetka :) Jestem taka jak Ty, cierpliwości starcza mi na małe elementy, choć frywolitkę kocham bardzo :D I tak jak Iza, chętnie wykorzystam w naszyjniku ten wzorek, choć pewnie bez pikotek, bo nie lubię ich upinać ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny kwadracik, w planach śliczna serwetka :) Jestem taka jak Ty, cierpliwości starcza mi na małe elementy, choć frywolitkę kocham bardzo :D I tak jak Iza, chętnie wykorzystam w naszyjniku ten wzorek, choć pewnie bez pikotek, bo nie lubię ich upinać ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepiękny kwadracik! Podziwiam wszystkie Twoje prace :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Misterna robota :) Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Kwadraciki cudne :) Jestem laikiem we frywolitce , ale podziwiam misterną robotę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudowności....jesteś bardzo cierpliwa...Pozdrawiam pa...

    OdpowiedzUsuń
  22. Podziwiam Aniu za umiejętność projektowania i rozrysowania schematu, to nie lada umiejętność :) Kwadracik śliczny,myślę że na choinkę też by pasował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno, akurat rysowania schematów uczyłam się najdłużej, bo przy okazji musiałam się nauczyć zapisywać je w wersji wektorowej.
      A kwadracik na choinkę jak najbardziej! Na mojej choince na pewno się znajdzie. :)

      Usuń
  23. Przepiękny kwadracie! Efekt symulacji serwetki powalający! Ja jestem jak co niektóre z dziewczyn, mało cierpliwa i nie porwałabym się na serwetki, choć jest cudna :D A chowanie nitek na bieżąco jest najlepsze. Niestety nie zawsze jestem konsekwentna i potem mam kilka kompletów biżu z wiszący nitka mi i trudno się za nie zabrać ;)

    OdpowiedzUsuń

Komentować każdy może, jeden lepiej, drugi gorzej. ;)