23.4.15

Co zrobić z resztkami nici?

Tadam! Skończyłam!

Madonna z Dzieciątkiem

technika - koronka klockowa i frywolitka
Hm, jakoś na żywo ta koronka wygląda delikatniej...

Poniższe zdjęcie dedykuję takiej jednej Reni, co to marudzi, że po frywolitkowaniu zostaje dużo resztek. ;)

Są to resztki, które powstały w trakcie robienia tylko tego jednego obrazka. Brakuje, co prawda, jeszcze kilku nitek, które porwał potwór nitkożerca o dźwięcznym imieniu Zorka, ale i tak widać, że obrazki klockowe do najoszczędniejszych technik koronkarskich nie należą.   ;>


I co? Są jakieś pomysły na zagospodarowanie nitkowych resztek? Oczywiście oprócz rzucenia ich na pożarcie Zorce, która po rozszarpaniu kolejnej szmatki i wyciamkaniu mojego prawego kapcia, właśnie zasnęła z niewinną minką na dywaniku przed moim łóżkiem.


Dopisek: Jak wspomniałam w komentarzach do poprzedniego posta, połączenie frywolitki z koronką klockową, jeśli zna się obie techniki, to taki samo narzucający się pomysł. Przynajmniej tak mi się wydaje. Pierwszy raz widziałam malutkie wtręty frywolitkowe w koronce klockowej w obrazku wykonanym przez Gośkę z Lublina. Tę Gośkę, która przez telefon udzielała mi pierwszych instrukcji klockowych. Niestety, w tej chwili Gosia nie ma swojej strony, więc nie mogę Was odesłać do niej. Próbowałam teraz wygooglować inne prace, w których byłby połączone obie te koronki, ale na razie bezskutecznie.

29 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba taki obrazek Koroneczko, bardzo :) Okazuje się, że połączenie tych dwóch technik daje piękny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, psze Jolci! :)

      Usuń
    2. Moje obie łapki podpisują się pod Jolcią :)

      Usuń
  2. Wonderful post, excellent work! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madtatter, dziękuję ślicznie! :)

      Usuń
  3. piekne!!!!!! lomatko o za marnotrawstwo nici!!!!!! z resztek zrob materac dla Zorki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))

      Reniu, ale ta małpica mała już dwa materace rozszarpała, bo koniecznie chciała sprawdzić, co jest w środku. No to taki nitkowy raz, raz i po materacu. ;>

      Usuń
  4. Obrazek jest przepiękny, a to połączenie technik genialne! A z resztek nitek jeśli nie są takie mirusie można porobić chwosty, frędzelki lub takie małe kwiatki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Obrazek jest super. To taki nitkowy kolaż :))
    A co do nitek to bardzo podobami sie pomysł z materacem. Zanim nazbierasz wystarczająca ilość to Zorka wydorośleje i przestanie zżerać materace :))
    Pozdrawiam, Dana.

    OdpowiedzUsuń
  6. Amei conhecer o seu blog, já fiquei por aqui!!!Achei maravilhoso!!!
    Visite-me:http://algodaotaodoce.blogspot.com.br/
    Siga-me e pegue o meu selinho!!!

    Obrigada.

    Beijos Marie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Praca jest przepiękna, jestem nią zauroczona. Powstało CUDO !
    A z resztek proponuje zrobić chwosty i wykorzystać kiedyś tam przy okazji, to serc, igielników i czego tam jeszcze zechcesz :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożeno, jakoś dawno nie robiłam drobiazgów, do których potrzebne byłyby chwosty, ale wiesz, że to dobry pomysł? :)

      Usuń
    2. Ja z kolei bardziej w drobiazgach siedzę, bo jak pomyślę o dużych serwetach z milionem pikotków to dostaję palpitacji serca :)
      A jeszcze wpadł mi do głowy pomysł wykorzystania nitek na kwiatki, takie strzępiaste z jakimś fajnym środeczkiem :)
      Miłego weekendu :)

      Usuń
  8. Piękne połączenie - efekt końcowy genialny. Pewnie kiedyś i ja wykorzystam ten pomysł, jeśli pozwolisz.

    OdpowiedzUsuń
  9. prześliczna Madonna i to połączenie klocków i frywolitek, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Matko, Kobieto!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Coś pięknego, niezwykle!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowna praca, a połączenie obu technik koronczarskich wygląda pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniała odsłona Madonny . Aniu jaki rozmiar ma Twoj obrazek ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysokość obrazka to 23 cm.

      Usuń
  13. A tak w ogóle to bardzo mi miło czytać Wasze komentarze. Dziękuję ślicznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowne połączenie, że też wcześniej o tym nie pomyślałam. Oddaję ukłon w Pani stronę za pomysłowość! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Matko jedyna !!To da się te skąd znikąd obce mi techniki jeszcze połączyć ?!
    Obrazek -odjazdowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano, najpierw nauczyć się jednej techniki, potem drugiej i na końcu je połączyć. :)
      Dziękuję za miły komentarz! :)

      Usuń

Komentować każdy może, jeden lepiej, drugi gorzej. ;)