31.12.16

Tegoroczny śnieg, czyli ostatnie frywolitki

Moje róże ciągle mają zielone liście, jedna nawet malutkie kwiatuszki. Wzeszły już wszystkie krokusy, narcyzy, tulipany i hiacynty (te to nawet zakwitły). Krótko mówiąc - jak ktoś chce jeszcze w tym roku zobaczyć na własne oczy jeszcze tegoroczny śnieg, musi go sobie sam zrobić. Jako i ja zrobiłam.


Frywolitkowy śnieg tegoroczny
Frywolitkowy śnieg

Frywolitkowy śnieg - ciąg dalszy

Wiem, wiem. Nie za dużo go. Ale to i tak więcej, niż z nieba na ziemię spadło. Przynajmniej na Ziemi Lubuskiej.  :p

Śnieżynki to moje autorskie wzory. Takie ewoluujące. Jedna to zmodyfikowany środek jednej z moich serwetek, malutka gwiazdka powstała na bazie moich kolczyków Carmenek (można je zobaczyć m.in. tutaj: Biżuteria frywolitkowa ), dwie pozostałe to kolejne wersje (i wcale nie ostatnie) mojej starej gwiazdki sprzed paru lat.

I co Wy na taki śnieg?  :)

Frywolitki śnieżne

Frywolitki - śnieżynki

Tegoroczny śnieg frywolitkowy

Niech nam wszystkim Pan Bóg błogosławi
w Nowym Roku!

Anna

11 komentarzy:

  1. They are all beautiful! Will you be selling your patterns? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu, wszystkiego dobrego w nadchodzącym Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śnieg przepiękny , wygląda jak prawdziwy , tylko oglądany przez lupę :):)
    Szczęśliwego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj właśnie spadł mi na podwórko ten prawdziwy! :)

      Usuń
  4. Przecudny ten śnieg :) Serdecznie pozdrawiam w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na taki śnieg jak na lato ;) Piękne są te śnieżynki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym też chętnie na takim śniegu poprzestała. Jednak zima się obudziła i zsypała nam na ziemię ten prawdziwy. Ech! ;)

      Usuń

Komentować każdy może, jeden lepiej, drugi gorzej. ;)