26.2.16

Ceramiczne lampiony rozgrzewające wyobraźnię

Kto lubi horrory, ręka w górę!

ceramiczny domek - świecznik

Bo ten wpis jest dla tych, co się lubią bać!

Jakby co, to ja od razu się przyznaję, że horrorów nie cierpię. Ale od czasu do czasu nawet ja lubię się trochę bać. Pod warunkiem, że straszy mnie na przykład taki domek, jak ten na zdjęciach. Hu, hu! 
Mój straszny domek ma wielkie oczy, wielką paszczę, a w tej paszczy sterczą dwa zęby. Na dodatek w środku coś się pali i straszy! Hu, hu! 


domek podgrzewacz

Ceramiczne świeczniki (lampiony?)

 

Czyli domek i dwa ażurowe naczynia  służące jako świeczniki na małe świeczki, oraz gromada aniołów z szamotu dla złagodzenia upiorności sceny.

Przed snem lubię popatrzeć na coś ładnego. Czasem jest to właśnie światełko z ceramicznego lampionu. Bo te domki i kubeczki to chyba raczej lampionami powinnam nazywać, nie świecznikami. Świecznik ma za zadanie eksponować światło, lampion sam w sobie jest ozdobą.
Czasem też zapalam sobie świeczkę podczas modlitwy. Wtedy zawsze mój wzrok skupia się na migoczącym ogniku. Wszak ogień ma w sobie coś takiego nieuchwytnego...

Ceramika artystyczna - domki świeczniki i aniołki w tle

Domek ceramiczny ze świeczką w srodku - okienka i drzwi

świecznik gliniany z wałeczków

świecznik ceramiczny - technika wałeczkowa


I jak? Jesteście wystarczająco wystraszeni? Jeśli tak, to już możecie zwijać się do spania. Jeśli nadal macie ochotę rozrabiać, to może poczytajcie sobie bajki braci Grimm. Jest w nich tyle czarownic, kijów samobijów i złych wróżek, że coś w końcu powinno na Was zadziałać.

Tak nawiasem mówiąc, to nie wiem, co panowie Grimm mieli w głowach, że ich bajki tak obfitują w okropności. Nie są wiele lepsze od współczesnych naparzanek. Tyle że jest w nich jasny podział na dobro i zło, czego wielu dzisiejszym bajkom brakuje.

Jeszcze raz domek świecznik - tym razem od frontu

Biało-czerwony domek duszek

Kolorowych snów! 

Że co? Że czytasz to rano? Ale przecież w końcu pójdziesz spać. I coś Ci się przyśni. Dzisiaj niech będą to aniołki.

Dopisek
Hm, chciałam odświeżyć stary post dopisując coś w tekście, tymczasem po skończeniu edycji ukazał się z dzisiejszą datą. Znowu technika mnie pokonała. Poddaję się. Idę poczytać sobie jakąś bajkę.

25 komentarzy:

  1. Ależ u Ciebie musi być magicznie:):):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Specjalistko od nocnych zdjęć. Zachwycają mnie nie tylko zdjęcia ale obiekty fotografowane :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Łał... Janioły wyszły bardzo atrakcyjnie.
    Chyba wiem dlaczego.
    Jak radzi Dżoana - światło powinno padać od dołu.
    I tak się stało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I "niech się stanie światłość!" ;)

      Usuń
  4. Anonimowy08:34

    domek z ząbkami a'la Złomek odjazdowy
    fotki klimatyczne
    KonKata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złomek dziękuję szczękając oboma zębami! :)))

      Usuń
  5. Ale foty! Nie wiem jak rozumieć ten tytuł... "specjalistka"? Zabarwienie ironiczne? Hmmm... raczej nie! To duma Cię Aniu chyba rozpiera, że te foty takie... artystyczne, nastrojowe... Brawo! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolcia, a dyć, że ironiczne! Toż wszystko mi się rozmazało na tych zdjęciach! Nie umiem, nie rozumiem, poddaję się!

      Usuń
  6. U mnie też podobnie w godzinach wieczornych, świece wyznaczają szlaki naszych poruszeń po zakrętach korytarzy i pokoi, tyle, że nie mam takiej ceramiki niestety :)
    Lubię te klimaty, możesz się jeszcze powygłupiać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powiedz "aaaaaa" i stanie się jasność :) Pięknie buzię rozdziawił... :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładne takie nocne zdjęcia. Domek wygląda cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie ma co marudzić, zdjęcia klimatyczne wyszły z tymi smugami światła, a ceramikę widać bardzo dokładnie, że ładna jest, no :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A kiedy zrobić zdjęcia lampionów ? Tylko ciemna porą. Fakt, ze w grudniu większość doby ciemna, ale to jeszcze przecież musi być odpowiednia ciemność. ;-)
    Też uwielbiam takie klimaty. A Twoje domki są przesympatyczne, chociaż niektóre 'straszne'. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudnie, nastrojowo :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiecie co? Mam już dość tego dzionka. Niech on już się skończy. Ze zdjęciami się i tak nie wyrobiłam. (A nie mówiłam? ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. No, nastrój jest magiczny:) A zębaty domek, bardzo, ale to bardzo uroczy!

    OdpowiedzUsuń
  14. po co zdjęcia za dnia? te są świetne- i oddają całe sedno- w koncu chodzi o to światełko!
    serdeczne

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak, tak ta co mówi że nie wychodzą jej zdjęcia....ładnie to tak kłamać ....Bo mikołaj nie przyniesie prezentu....Cieplutkie buziaki pa..

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne zdjęcia bo i rękodziełka piękne!

    OdpowiedzUsuń
  17. Fantastyczne :-)) ale domek Złomek najlepszy ;-)) chyba z KOnKatą oglądamy te same bajki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Huhuhuhu! Koniec świata nadciąga! ;-DDD
    Wcale się nie boję! O!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry koniec świata nigdy nie jest zły. ;)

      Usuń
  19. Domek cudny - od razu mi sie ze Zlomkiem skojarzyl - ostatnio jedna z ulubionych bajek synka :)

    OdpowiedzUsuń

Komentować każdy może, jeden lepiej, drugi gorzej. ;)