Bo ja mam. I te krasnoludki odwalają za mnie całą ciężką robotę.
W ramach wdzięczności co jakiś czas buduję im nowe domki. Rozstawiam domki po ogrodzie, żeby mi się nowe krasnoludki zalęgły.
Niestety, wczoraj znalazłam jeden domek, chyba siedmioletni, potłuczony. Wiatr zwalił na niego kantówkę, którą ktoś* postawił "na chwilę". Na szczęście ofiar w krasnoludkach nie było. ;)
*) Oczywiście, że wiem, kto to był, ale co będę sama na siebie do siebie donosić. :p
W ramach wdzięczności co jakiś czas buduję im nowe domki. Rozstawiam domki po ogrodzie, żeby mi się nowe krasnoludki zalęgły.
Niestety, wczoraj znalazłam jeden domek, chyba siedmioletni, potłuczony. Wiatr zwalił na niego kantówkę, którą ktoś* postawił "na chwilę". Na szczęście ofiar w krasnoludkach nie było. ;)
Miłego dnia!
Anna
Anna